niedziela, 1 kwietnia 2018

Przygotowania do siania - przegląd nasion kupnych. Część druga - kwiaty

Przygotowania do siania - przegląd nasion kupnych. Kwiaty
Moje nasiona

Powiem szczerze. W moim ogrodzie trochę brakuje kwiatów. Może dlatego, że jest on młody i na początku chciałam stworzyć bazę z roślin wieloletnich a na wyszukane kompozycje kwiatowe trochę zabrakło czasu, sił i pieniędzy. 
Ale to nie znaczy, że nie mam kwiatów wcale. 
Mam kilka sprawdzonych i prostych w "obsłudze" gatunków, które szczerze polecam.
Oto, co zostało z moich nasion kupnych z poprzedniego roku. O nasionach zebranych z kwiatów wysianych wcześniej możecie przeczytać tutaj. Oraz o tulipanach. A o warzywach i owocach z nasion kupnych tutaj.

Kwiaty jadalne, zielne i do warzywnika

Moje trzy must have: nagietek, nasturcja, aksamitka.
Nagietki wysiałam raz i od tej pory zbieram co roku nasiona. Jedno opakowanie wystarczy, by w ciągu dwóch-trzech sezonów rozmnożyć je na cały ogródek. Plus rozsiewają się same. A mnie się szczególnie podobają ze względu na swój leczniczy charakter. Tylko radziłabym ostrożnie z nimi w warzywniku - są podane na mączniaka i mogą zarazić warzywa i owoce.
Nasiona nagietka

Aksamitki podobnie są mega łatwe w uprawie. Z tym, że nasion zebranych jest znacznie więcej. Najlepsze te najprostsze, jednokolorowe (ja lubię pomarańczowe), które zawsze wychodzą - czyli to kwiaty dla opornych ;) Można z nich tworzyć pojedyncze roślinki rozrzucone po warzywniku lub obwódki wokół ścieżek, rabat i drzew. Chronią uprawy, dla koneserów smakowych mogą też przydać się w kuchni.
Nasiona aksamitki

Nasturcje. Kiedyś próbowałam w donicach i rosły słabo. Wysiałam w warzywniku, takie pnąco-płożące i urosły super. Wspomagają wzrost warzyw. No i są dobre na kanapkę jako zamiennik rzeżuchy.
Nasiona nastrurcji


Z kupnych nasion ziół mam jeszcze rumianek i dziurawiec.
Rumianek wysiałam w poprzednim sezonie, trochę urósł, ale spodziewam się, że dopiero w tym pokaże, co potrafi. Jego właściwości wszyscy znają, jest niezbędny w każdej apteczce szanującego się zielarza :)
Nasiona rumainku
Dziurawiec niestety przegapiłam, bo podobno powinno się go wysiać w październiku "pod grudę" (tak jest napisane na opakowaniu). W tym roku muszę pamiętać, bo przyda się do herbatki anty-stresowej.
Nasiona dziurawca

Próbowałam wysiać też lawendę. Trochę było zachodu ze stratyfikacją nasion a w końcu i tak się nie udało. Lawenda jest piękna i przydatna leczniczo dla ludzi oraz ochronnie dla roślin, ale zdecydowanie odradzam produkcję z nasion. Bardziej się opłaca kupić sadzonki, bo w dobrych warunkach tak się rozrosną, że po sezonie-dwóch będzie je można rozmnożyć przez podział.
Nasiona lawendy - nie polecam

Lawenda sadzonka - polecam

Słonecznik. Podobnie jak nagietka i aksamitkę posiałam raz (nasion zebranych z tego mnóstwo). I teraz rośnie, gdzie chce :) Ale nie jest uciążliwy. Łatwo go usunąć, gdy jeszcze jest mały. Ale warto pozwolić kilku kwiatom wyrosnąć w warzywniku (nawet jeśli trochę się namęczymy z podporami), bo przyciągają zapylacze. I zawsze miło popatrzyć na takie słoneczka. 
Nasiona słonecznika

Podobnie działają groszek pachnący i onętki.
Groszek pachnący szczerze polecam, bo ślicznie pachnie. Owadom też się podoba. Pięknie prezentuje się w wazonie i jako ozdoba warzywnika. Potrzebuje podpór: siatki albo sznurków. Jego nasiona też można zbierać po przekwitnięciu a czasami rozsiewa się sam (przeczytaj tutaj).
Nasiona pachnącego groszku

Onętki kocham od dzieciństwa. Spróbowałam je wysiać w poprzednim roku, ale coś nie tak mi poszło. Wzeszły bardzo wysokie a kwiatów mało. Może potrzebują uważniejszego nawożenia? Czy ktoś ma jakiś pomysł?  Jedyne, co mam na obronę tych, które urosły w ogrodzie to to, że ich pojedyncze niestety kwiaty utrzymywały się do bardzo późnej jesieni.
Nasiona onętka

Kwiaty ozdobne 

Z kwiatów ozdobnych a właściwie pachnących absolutnie co roku muszę mieć maciejkę. Pachnie obłędnie. Uwielbiam siadać wieczorem na schodach tarasu (specjalnie sieję maciejkę obok schodków) i wąchać, wąchać, wąchać... I odpływać... Zapach lata, dzieciństwa a jednocześnie upojenia. Mmmm.... Rozmarzyłam się :)
A z praktycznych rad - maciejka nie jest specjalnie ozdobna, jej delikatne kwiaty rozwijają się dopiero wieczorem. Może stanowić problem na rabacie, bo czasem wyrasta dość wysoko i się pokłada. Warto ją wysiać przy jakiejś podporze i podwiązać całą kępę.
Nasiona maciejki

Polecam również gipsówkę. To takie zazwyczaj białe drobne kwiatuszki, które sprawdzają się jako dodatek do bukietów. Wyglądają bardzo ładnie i czasem się rozsiewają na następny rok. Warto uszczykiwać je po przekwitnięciu. 
Nasiona gipsówki

Posiałam w tamtym sezonie też tytoń ozdobny. Ładnie wyglądał na opakowaniu. I rzeczywiście, jego kwiatki są urocze, ale dla mnie stanowiły problem, bo za bardzo się pokładały. Do wazonu też nie fajne - szybko więdły. Ale pachniały przyjemnie.
Nasiona tytoniu ozdobnego

W poprzednim sezonie wysiałam także łubin trwały. Nie zachwycił mnie jego wzrost - raptem kilka nieśmiałych kwiatków wyszło. Ale w tym roku mam niespodziankę - pod koniec marca pokazały się z ziemi nowe roślinki na miejsce starych. Zobaczymy, może się rozrośnie.
Nasiona łubinu trwałego

Tunbergię, która mnie zaintrygowała, próbowałam uprawiać w donicy, ale z marnym skutkiem (coś mi ta uprawa doniczkowa nie wychodzi, chyba mam za mocne słońce na tarasie). Szkoda.
Nasiona tunbergii

Nie wzeszły mi wcale smagliczka i werbena.
Nasiona smagliczki

Nasiona werbeny

Kupiłam astry chińskie, astry książęce, gożdziki i kukliki (jestem ich bardzo ciekawa), i potrzebuję małego kopa, żeby je wysiać, bo na opakowaniu jest napisane, że zakwitną dopiero w następnym roku. Niecierpliwa ze mnie babka ;)

Nasiona astrów chińskich

Nasiona astrów książęcych

Nasiona kuklików

Nasiona gożdzików
W sumie to wszystko. Zachęcam do przejrzenia poprzednich postów z nasionami i dodawania komentarzy.
Jak poprzednio, zdjęcia nie są reklamowe.
Właściwa reklama poniżej :)


2 komentarze:

  1. Witaj, bardzo będzie u ciebie kolorowo... Prawie wszystkie roślinki z w/w też siałam co prawda z różnym skutkiem hi, hi :) Mój ogród to raczej byliny, róże i trochę cebulowych, ale czasem bawię się w sianie jednorocznych... lubię np Dziwaczka, który rozkwita w dni pochmurne ... polecam ( to duża roślina z wieloma lekko pachnącymi kwiatami wielkości 5zł) Lubią ją furczaki - nocne motyle zwane polskim kolibrem... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obejrzałam dziwaczka. Bardzo ładny. Podobny chyba trochę do tytoniu ozdobnego. A róże... Marzę o żółtych i herbacianych. Chyba się w końcu zdecyduję ☺ Dzięki za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń