środa, 28 lutego 2018

Nagietek - ziele uniwersalne, choć mało doceniane

Nagietek - ziele uniwersalne, choć mało doceniane

Kwiaty nagietka
Nagietek ma wiele zastosowań. W ogrodzie jest kwiatem ozdobnym. W warzywniku nie tylko przyciąga motyle jako roślina miododajna, ale też chroni uprawy przed nicieniami. W domu doskonale prezentuje się w wazonie. W kuchni można go wykorzystać do przystrajania potraw.
Ale nagietek jest też rośliną leczniczą i na to chciałam zwrócić dziś uwagę. 

Nagietek - ziele o wielu zastosowaniach 

Zapewne większość z nas wie, że nagietek jest doskonałym lekiem na ból gardła i choroby jamy ustnej. W połączeniu z szałwią i rumiankiem tworzy płukankę, która odkaża i koi chore miejsca. W aptekach jest nawet specyfik na bazie tych ziół. 
Wielu na pewno słyszało też o kremach z wyciągiem z nagietka (sama pamiętam jego zapach - stosowała go moja babcia). Takie kremy łatwo zrobić samemu.  Warto, bo nagietek koi i nawilża suchą skórę
Znane jest też zastosowanie nagietka na rany i otarcia, jako że znakomicie goi. Z jego wywaru można robić okłady. 
 Ale czy słyszeliście o tym, że nagietek pomaga również na obniżoną odporność, bolesne miesiączkowanie a nawet jest stosowany wspomagająco w leczeniu chorób nowotworowych?
Warto więc zasiać nagietka w ogródku, zbierać jego kwiaty i nasiona a potem cieszyć się z leczniczej mocy tego ziela. 
Nagietek i tymianek

Nagietek



poniedziałek, 26 lutego 2018

Jak wybrać kompostownik. Część druga - kompostownik plastikowy

Jak wybrać kompostownik - część druga: kompostownik plastikowy

Plastikowy komopstownik

W trosce o naturalne nawożenie zastanawiamy się dalej nad wyborem kompostownika. Dziś na tapecie kompostownik plastikowy. 

Czy kompostownik plastikowy jest dobry?

Ma kilka wad:
- jest mało ozdobny
- można go uszkodzić łatwiej niż drewniany
- może być problem z mrozoodpornością
- trzeba go kupić, więc wydać jakąś kwotę

Ale ma też zalety:
- jest łatwy w użytkowaniu
- można go postawić w dowolnym miejscu ogrodu
- jest bardziej estetyczny niż otwarta pryzma, czy otwarty kompostownik drewniany
- szybko i łatwo można go rozłożyć i złożyć,
- kompost robi się szybciej niż na pryzmie
- jest zamykany, więc nie wejdą tam niechciane zwierzęta
- nie trzeba tyle podlewać, co przy otwartych kompostownikach
- nie trzeba przerzucać
- łatwo się wybiera gotowy kompost przez zamykane otwory na dole 

Mój wybór

Ja po doświadczeniu z pryzmą umiejscowioną daleko na końcu działki stwierdziłam, że na kompost chcę mieć blisko, zwłaszcza, że często wysyłam tam dzieci z wiaderkiem odpadków z kuchni. No i że chcę szybko, bez proszenia zapracowanych mężczyzn o zbudowanie drewnianego pudła. I żeby był łatwy w obsłudze, bo nie bardzo uśmiechało mi się przerzucanie widłami.
Kupiłam więc plastikowy kompostownik dwukomorowy. Chciałam w kolorze zielonym, ale był droższy, więc zdecydowałam się na czarny.
Jestem bardzo zadowolona. Kompost robi się szybko. Oto jak wygląda przed:


Kompostownik w środku

A jak po:
Gotowy kompost

Ziemia kompostowa na grządki 

I wszystko w ciągu jednego sezonu!
Problemów ze składaniem nie było żadnych. Z wyciąganiem gotowej ziemi kompostowej też nie. I cieszę się, że wybrałam dwukomorowy, bo trochę tego materiału mam. Na upartego, można z niego zrobić jednokomorowy, jeśli w danym czasie chce się wrzucać mniej lub zaoszczędzić trochę miejsca (na zdjęciu jest chyba nawet przed dodaniem jednej komory). 
Polecam więc wszystkim. 
A jakie wy macie kompostowniki?


Przygotowania do siania - przegląd nasion z torebki, część 1 - warzywa i owoce

Nasiona z torebek

Przygotowania do siania - przegląd nasion z torebek, część 1 - warzywa i owoce

Okazało się, że mam sporo nasion kupnych. W tamtym roku zaszalałam w centrali nasiennej i napotkanych kwiaciarniach.
Zobaczmy, co mi zostało.

Nasiona warzyw

Nasion warzyw oczywiście jest najwięcej.

Groszek cukrowy
Groszek cukrowy to absolutna rewelacja. Dzieciaki go uwielbiają. Rośnie świetnie i szybko. Powinien się udać każdemu, skoro mi wyszedł za pierwszym razem ;) W tym roku sieję dwa razy więcej, we wszystkich możliwych miejscach, tak by można było jeszcze zamrozić.


Groszek cukrowy

Por 
Por uwielbiam. Udał się, choć nie urósł mega olbrzymi. Ale za to smak młodziutkiego pora... mmmm....Nawet mrożony był pyszny. W tym roku zasiałam go (oba gatunki) jako jedno z pierwszych warzyw. 


Por starozagórski
Por jesienny
Cebula
Lubię cebulkę, jest smaczna i pożyteczna w ogrodzie. W kuchni można ją dodać prawie do wszystkiego, nawet do marynowanej surówki. A szczypior wcinamy od wiosny do późnej jesieni. Oraz mrozimy - w wielkich ilościach. (Uwaga - przy krojeniu dużych ilości szczypioru można mieć niezły odlot, lepiej zaopatrzyć się w okulary, np. do pływania i wietrzyć kuchnię). 
W tamtym roku cebula tradycyjna a w tym sieję szalotkę i siedmiolatkę.

Cebula - niezbędna w każdym ogrodzie

Cebula szalotka

Cebula siedmiolatka
Cukinia
Moja ulubiona. Zmienię jej miejsce na bardziej słoneczne i posieję dwa razy więcej. Chcę ją mieć na surowo, do zamrożenia i do marynowania. Po prostu się w niej zakochałam. 

Cudowna cukinia

Marchew
Marchew jest pozycją obowiązkową. Dzieciaki wcinają ją prosto z grządki, myjąc jedynie wcześniej pod ogrodowym kranem (a czasami nie myjąc...). W uprawie współrzędnej pasuje nie tylko do cebuli, ale też do roszponki, mięty i pietruszki - na przykład na jesienno-zimowej grządce.

Marchew
Pomidor
Mój ulubiony - pomidor malinowy. Pierwszy z moich dużych pomidorów. Udał się, choć posadziłam go pod orzechem i w częściowo zacienionym miejscu. W tym roku przenoszę go na grządkę bardziej słoneczną, tylko muszę "dopracować" glebę (kompost, obornik koński, skorupki jajek, skórki od bananów, itd.). Ma wyjść duuużo pomidorów, do jedzenia i mrożenia ;)
Planuję też pomidorki koktajlowe (próbowałam w donicach - słabo wyszły). Słyszałam o takich, co się wysiewają na drugi rok same. Może ktoś ma namiary na dobry gatunek? Zależy mi na niskich krzaczkach.


Pomidor malinowy
Jarmuż
Jarmuż urósł, ale nie tak wielki jak się spodziewałam. Może był za mało dokarmiany. Bo warunki miał raczej dobre - zarówno stanowisko, jak i sąsiedztwo. No nic, spróbujemy jeszcze raz. W końcu to warzywo kapustowate a do nich trzeba cierpliwości. Podobno jeszcze na wiosnę odbije, zobaczymy.
A może nawet zostawię go na grządce, zakwitnie i zbiorę nasiona? 
A czy ktoś ma pomysł na smaczną potrawę z jarmużu? Jak dotąd słyszałam tylko o koktajlach, a w tych nie gustuję...

Jarmuż

Rzodkiewka

Udała mi się po raz pierwszy po dwóch latach, choć podobno nie trudno ją uprawiać. Może wcześniej z nasionami coś było nie tak. Ale była smaczna i śliczna :)

Rzodkiewka

Burak liściowy
Zebrałam go dużo i zamroziłam. Uprawiałam na botwinkę, choć smak nie był taki, jaki sobie wymarzyłam. W tym roku spróbuję po prostu z ćwikłowym. Aha, widać było różnicę pomiędzy tym, co rósł bliżej orzecha a tym, co dalej. Widocznie burak liściowy nie lubi juglonu.

Burak liściowy 

Seler naciowy
Jest, rośnie, ale jak dla mnie żadna rewelacja. Chciałam po prostu spróbować, jak smakuje taki wyhodowany. Nie na mój gust.

Seler naciowy

Liściaste
Sałata masłowa i majowa
Sałata masłowa też jest niezbędna w każdym ogrodzie. U mnie ładnie rosła, choć takich główek jak na opakowaniu nie osiągnęła. Może dlatego, że była skubana ;)

Sałata masłowa
W sumie nie pamiętam dokładnie, czym się różniła sałata majowa od sałaty masłowej. Pewno terminem siewu i zbioru ;) No i chyba była delikatniejsza, ale też przez to słabiej rosła, bo większe deszcze podniszczały listki.

Sałata majowa


Sałata krucha lodowa
Sałata krucha lodowa bardzo ładnie urosła i była pyszna, nawet lepsza od tej masłowej. Po zerwaniu wytrzymywała dłużej i nie kapciała w lodówce. Bardzo byłam z niej zadowolona. W tym roku sieję więcej. Mam plan na zrobienie inspektu, będzie tam jako pierwsza.
Sałata krucha lodowa


Rukola 
Rukola to absolutny hit. Rośnie właściwie wszędzie (choć najlepiej na słońcu), obficie i bardzo szybko. Do tego do późnej jesieni, a jak by ktoś się uparł to nawet teraz, w lutym znalazłby w ogrodzie jakieś pojedyncze listki. Ma smak lepszy i intensywniejszy niż ta ze sklepu, no i jest większa.

Rukola

Roszponka
Bardzo lubię, choć nie tak jak rukolę. Jest delikatniejsza od rukoli i nie tak wyrazista w smaku. Ta wiosenna na początku nie chciała rosnąć, ale na jesień po zebraniu z grządki sąsiednich warzyw ruszyła. Może nie lubi tłoku ;)
Posiałam ją też późną jesienią na innej grządce z miętą i pietruszką. Wzeszła, ma się dobrze, chyba że teraz zaszkodzą jej mrozy.

Roszponka


Szczaw
Przekonałam się, że szczaw potrzebuje dostępu do światła. Gdy był zasłonięty przez kosmos (fajnie brzmi...), czyli onętek, nie widziałam, żeby w ogóle wschodził. A jak pozbyłam się wybujałych kwiatków, pojawił się na grządce. Nie zdążyłam go niestety zebrać, bo do zimy nie urósł zbyt wielki. Ale nic straconego - szczaw to roślina wieloletnia, więc będzie dobrze :)

Szczaw

Szpinak
Uprawiam i uprawiam ten szpinak, ale tak mi za bardzo nie wychodzi. To znaczy rośnie, ale jakoś kiepsko. A jak w końcu urósł ładnie, to czekałam, może jeszcze trochę da radę, no i przyszedł mróz i go ściął :( Ale lubię szpinak i go wsadzę w inspekt. Chyba, że ktoś zdecydowanie odradza takie rozwiązanie? A może spróbować po prostu z inną odmianą? Jaką polecacie?
Szpinak

Co mi się nie udało z warzyw

Nie udała mi się kapusta czerwona, choć próbowałam dwa razy. Już na etapie wysiewu - po prostu nic nie wzeszło, choć siałam w domu w kuwetce na parapecie. Na grządce też wysiałam - zero odzewu. Być może z nasionami było coś nie tak, bo kupiłam je w sklepie budowlanym, gdzie stała tylko jedna witrynka z nasionami. A szkoda, bo podobno taka z własnego warzywnika, na naturalnym nawożeniu jest lepsza niż ta ze sklepu i nie ma goryczki. A jak lubię kapustę czerwoną, np. zasmażaną czy w surówce.

Kapusta czerwona - nie udała się

Seler korzeniowy - to nie dla mnie. Podobno trzeba podkopywać i wycinać boczne korzonki. :/ A szkoda, bo lubię jego smak - zwłaszcza w formie kotletów z selera.

Seler korzeniowy - nie dla mnie

Papryka 
Szło dobrze. Ale było chyba trochę za zimno tego lata. No i urosła, zazieleniła się i ... koniec. Została pożarta na zielono ;)
A już planowałam ile jej zamrożę i zamarynuję...

Papryka
Fasola
Wiem, fasola udaje się każdemu. Ale ja swoją radośnie posadziłam w okolicy orzecha włoskiego, trochę w cieniu i... klapa. Tzn. ta fioletowa urosła, ale nie dojrzała w terminie na tyle, żeby ją można było normalnie zebrać :( 
W tym roku idą w inne miejsce. I spróbuję jeszcze z karłową. Muszę mieć fasolę!

Fasola tyczna

Fasola fioletowa
Ogórki
Mój wielki ból - nie udały się ogórki. Chyba ten sam błąd, co fasola - za blisko orzecha.

Ogórek Marieta

Ogórek Aladyn


Owoce

Owoce opisuję razem z warzywami, bo nie lubię słodkiego (no, chyba że wiśniówkę ;) ) i mam ich mało. Właściwie tylko dla dzieci. I właściwie te z nasion się nie udały...

Arbuz
Namówiła mnie pani w kwiaciarni. Że niby wystarczy słoneczne stanowisko. Nie wystarczyło. Skreślam z listy.

Arbuz
Poziomka
Poziomkę nawet lubię. Zwłaszcza zapach. Ale oczywiście z siewu mi nie wyszła, co było do przewidzenia. Na szczęście młodsza córka pojechała z przedszkolem na wycieczkę do centrum ogrodniczego, gdzie bawili się w sadzenie i przywiozła stamtąd własnoręcznie zrobioną sadzonkę poziomki. Zdolna dziewczynka. Teraz poziomka siedzi na grządce. Może uda się rozmnożyć.

Poziomka



I tym miłym akcentem kończę przegląd kupnych nasion warzyw i owoców. Zapraszam do przeczytania postów o nasionach ziół i kwiatów oraz o nasionach własnych.
A jak tam Wasze przygotowania do siania? 

P.S. Nie są to zdjęcia reklamowe. Opakowania nasion są z różnych firm, żadnej nie faworyzuję :)

Ewentualne reklamy poniżej.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Budzi się!!!

Nie wytrzymałam i poszłam na spacer, chociaż zdrowie nie bardzo dopisuje.
A tam, w ogrodzie - niespodzianka!
Po pierwsze - po raz pierwszy - zakwitł oczar! No może dopiero zaczął, ale już widać takie śliczne żółte zaczątki. W końcu się obudził :)
Oczar zaczyna kwitnąć

Małe żółte kwiatuszki oczaru - po raz pierwszy na młodej roślinie
Po drugie - znalazłam na rabacie z kwiatami zapomnianego hiacynta. Wsadziłam wiosną po przekwitnięciu. A teraz wypuścił zielone listki. Zaczątki kwiatu też widać. I o ile mnie oczy nie mylą, rozmnożył się :) Mam nadzieję, że nie zmarznie. Przykryłam go trochę.
Hiacynt zaczął rosnąć
Widać zaczątki kwiatów i drugą roślinkę
Po trzecie - w warzywniku pojawiły się czosnki. Wsadziłam na zimę, może w tym roku mi się lepiej udadzą, bo poprzednie główki wyszły malutkie.
Czosnek zaczął wyglądać z ziemi

Ładnie rośnie sobie w rządku

A oprócz tego wszystko zaczyna pączkować i budzić się do życia. Idzie wiosna :) Nareszcie!

środa, 14 lutego 2018

Przygotowania do siania - przegląd nasion własnych przed sezonem

Przygotowania do siania - przegląd nasion własnych  przed sezonem

Przygotowania do siania zaczynam od przeglądu nasion własnych. Nie jest ich dużo, ale trochę się uzbierało.

Nasiona dyniowatych

Najwięcej mam chyba różnego rodzaju "pestek", czyli nasion z rodzaju dyniowatych.
Jest dynia zwykła, Hokkaido, melon, cukinia i kabaczek.
W tamtym roku dynia mi nie wyszła.  Być może za mało nawoziłam. A być może przyczyniły się do tego deszcze, bo te z dyni, którym udało się urosnąć, zgniły 😟 Jedna z nich była dziwna - chyba skumała się z cukinią.
Melona nie próbowałam siać, bo nie mam szklarni.
W tym roku na pewno posadzę dynię zwykłą, gdzieś obok kompostownika. Spróbuję też z Hokkaido, bo jest pyszna.
No i oczywiście cukinia - polubiłam ją rok temu, gdy po raz pierwszy zjadłam na surowo młodziutki okaz wielkości banana - z własnej grządki. Teraz posadzę jej dwa razy więcej. 




Nasiona cukini
Nasiona melona



Nasiona dyni Hokkaido

Nasiona dyni Hokkaido

Nasiona dyni zwykłej

Nasiona kabaczka

Nasiona warzyw

Z własnych nasion warzyw mam jedynie cebulę i paprykę czerwoną oraz chili.
Cebula rosła i kwitła pięknie.
Nasiona cebuli
Nasiona cebuli
Papryka zapowiadała się dobrze, ale niestety koniec lata był za zimny i z obawy, że nie zaczerwieni się w ogóle, zeżarłam ją jak była zielona :)))
Nasiona papryki
Papryczki chili uprawiam od 3 lat. Założyłam uprawę z jednej roślinki kupionej w markecie i pozyskując nasiona rozmnożyłam. 


Nasiona papryczki chili

Nasiona ziół

Z typowych ziół sianych w warzywniku zebrałam coś, co przypomina kolendrę (nasiona są bardzo podobne do nasion koperku a ich nie podpisałam...).
Nasiona kolendry lub kopru
Mam także ogórecznik. Zastanawiam się w ogóle, co z nim zrobić. Kwiaty ogórecznika są piękne, miododajne (a więc przyciągają pszczoły), można z nich robić kremy, ozdabiać potrawy, młode listki wrzucać do sałatek, ziele ma właściwości lecznicze i pięknie pachnie, ale... kuje niesamowicie :( Ciężko obok tego przejść w warzywniku a nierzadko deszcz czy wiatr pokłada roślinę na grządki i jest problem z jej podnoszeniem. Palikowania nie lubię, a w tym wypadku wydaje się bezsensowne - robota głupiego. Macie jakiś pomysł na ten ogórecznik? Żeby go mieć ale z przyjemnością?
Nasiona ogórecznika
Oczywiście w warzywniku mam też nagietek. Ale on właściwie rośnie w całym ogrodzie. Posiałam go raz i przekonałam się, że sam się potrafi rozsiewać. Jest zielem o wielu właściwościach (ja właśnie teraz leczę nim chore gardła dzieci). Kwitnie od lata do bardzo późnej jesieni, czasami nawet zimą wśród prószącego śniegu albo osiadłego szron widać jego żółte i pomarańczowe główki.
Zebrałam również jeżówkę, czyli echinaceę - na odporność. Przy okazji przekonałam się, dlaczego ma taką nazwę - jej nasiona kują jak jeż, bez rękawiczek było ciężko. 
Nasiona echinacea

Nasiona jeżówki kują jak jeż

Nasiona kwiatów

To przede wszystkim aksamitki, czyli śmierdziuchy różnego rodzaju. Pokochałam je w poprzednim roku a w tym obsiałam obficie warzywnik i inne grządki. Nasion mnóstwo, wystarczy na rozmnożenie po całym ogrodzie. Starałam się zbierać nasiona aksamitek razem z płatkami, żeby mniej więcej było widać, jakiego koloru są kwiaty. Planuję posiać je wzdłuż siatki przed domem. I jeszcze w kilku innych miejscach :) Najlepiej udały się te moje z nasion z poprzedniego roku. Kupne bardziej wymyślnych rodzajów wyszły średnio albo wcale. 
Nasiona aksamitek


Nasiona aksamitek

Nasiona aksamitek
Jest też słonecznik. Również posiany dwa lata temu z kupnych nasion - w tym i poprzednim roku rozsiał się sam, przy pomocy dzieci i ptaków. Teraz rzucę kilka nasion z drugiej strony siatki, żeby rośliny było do czego przywiązać, bo się pokładają podczas wiatrów.
Nasiona słaonecznika
Są też stokrotki, które zaniedbałam w poprzednim roku - nasiona z kupnych sadzonek.
Nasiona stokrotki
Nasiona stokrotki
Mam także kilka nasion łubinu ozdobnego. Ale rósł trochę opornie, więc nie wiem, czy się uda w tym roku.



W sumie to by było na tyle, kolekcja niewielka, ale zawsze coś. I rośnie z roku na rok. Więcej mam nasion kupnych, też je muszę przejrzeć i przygotować do siewu.
A jakie są wasze zbiory?
O właśnie - słyszałam o akcjach wymiany nasion. Ktoś brał udział? Polecacie?